Hanna Wróblewska /Zachęta/, "Nigdy nie widzane w..." (Polska)


[Nigdy nie widzane w...]
program wideo

Susi Jirkuff, Cry, 2000

Never seen in... Nigdy nie widzane w... to pokaz prac artystów, którzy w swej twórczości posługują się medium wideo oraz szeroko rozumianym pojęciem filmu. Zainteresowanie może budzić nie tyle sprawność posługiwania się tym nie najnowszym juz wszak medium ale niesamowita klarowność różnorodnych strategii czy konwencji - również tych typowo filmowych, stosowanych przez artystów wizualnych. Film występuje jako temat, jako wątek, jako metafora lub wreszcie jako zbiór pewnych zasad (scenariusz + reżyseria+ zdjęcia + montaż).

Constanze Ruhm bohaterami swojej instalacji filmowej: X Characters: RE(hers)AL czyni kobiety - postacie z filmów Tarkowskiego, Bergmana, Godarda, Antonioniego in. Wyabstrahowując owe "charaktery" z filmów, każe się im spotykać na jakimś neutralnym terytorium (lotniczej poczekalni czy w internetowej przestrzeni) i wieść ze sobą długie rozmowy. Obdarza je drugim a nawet trzecim życiem, każąc ich role grać innym aktorkom, lub w ich imieniu rozmawiać jeszcze innym ludziom w internetowych czatroomach. Jej ostatni projekt X: Nana poświecony jest już tylko jednej z tych bohaterek - Nanie z filmu Godarda "Vivre sa vie", która uciekła z kartek scenariusza filmowego i żyje własnym życiem, choć wciąż poszukiwana i przez prywatnego detektywa i przez samego reżysera.

Z tradycją niskobudżetowej produkcji fabularnej (z lekkim nawiązaniem do soft porn genre) bawi się również Richard Hoeck, który wraz z Johnem Millerem w filmie "Something for everyone" pokazuje jeden dzień z życia doręczyciela UPS. Elementy dokumentu wykorzystuje Marko Lulic, który w swych filmach często obrazuje/dokumentuje utopijną wizję modernizmu zza żelaznej kurtyny: architekturę hoteli, kin czy pomników powstałych m.in. w latach 60, 70 i 80., wykorzystując także fragmenty starych filmów i fotografii, włączając je d swoich osobistych rozliczeń z historia i tradycją.

Z teraźniejszością i historią: historią miasta, historią sztuki oraz z kluczowymi dziś dla krytyki sztuki: pojęciami obcego, imigracji czy ideami feminizmu mierzy się również Carola Dertnig . Jej filmy, będące krótkimi kilkuminutowymi opowiastkami (przypowieściami), charakteryzuje jednak niemal zawsze element komiczny, twórcze wykorzystanie paradoksu lub slapsticku.

Motyw i stylistykę wideoklipu wykorzystują w swych filmach artyści, dla których muzyka nie tylko towarzysząca (lub nie) ścieżką dźwiękową a integralną częścią dzieła powstającą często równolegle do warstwy wizualnej. Wiedeń zresztą (a może i cała Austria) wydaje się osobom z zewnątrz terytorium, gdzie bardzo wielu artystów wizualnych związanych jest ze sceną muzyczną i wykorzystuje w swych dziełach zarówno muzykę elektroniczną, progresywną, poważną jak i pop. Miksy i remiksy n.i.c.j.o.ba, wykorzystujące na podobnej zasadzie gotowy dżwięk i nieraz gotowe juz zdjęcia oraz animacje Suzi Jirkoff, gdzie postacie ze świata polityki czy świata fikcji filmowej (inspektor Derrick) rapują o swoich uczuciach, są jednocześnie prześmiewczą krytyką mediów, kultury pop i hype lub próbą ich dekonstrukcji.

Krucjata dziecięca Markusa Schinwalda zbudowana jest na zasadzie krótkiej etiudy filmowej, której czas trwania wyznacza śpiewana przez chłopięce głosy pieśń z oratorium Benjamina Brittena. Historia dość prosta do odczytania lecz jej znaczenia multyplikują się w wielorakie możliwości interpretacyjne. Z różnych uliczek wybiegają dzieci, niemal niewidocznie wystylizowane w ubiorze na lata 30 czy 40. Podążają one za ludzkiej wielkości kukłą- marionetą poruszaną przez niewidzialnego, której twarz w czasie marszu co jakiś czas zmienia się (nie przestając być straszną) z przyjaznej na wrogą. Kim jest kukła, za którą biegną dzieci - szczurołapem z Hammelin? Metaforą bliżej niesprecyzowanej ideologii czy internetowego łącza?

Halfawoman 2 to najnowszy film Jacka Malinowskiego, artysty z pracowni Kowalskiego, z "rocznika" Kozyry i Żmijewskiego, który w swych filmach zdaje się nieco polemizować z artystycznymi, werystycznymi strategiami ich charakteryzującymi. Jednocześnie jest on jednym z nielicznych artystów, który z w swej twórczości wykorzystują element fabularyzacji. Projektowanie i organizacja przestrzeni Aleksandry Went i Alicja Karskiej jest raczej poetyckim zapisem akcji dokamerowej czy tez performansu, podczas którego przebrane w stroje pokojówek dziewczyny wykonują zwyczajne czynności pokojówek w niedokończonym (na początku) czy tez juz nieistniejącym (później) budynku hotelu.


program

1. n.i. c.j.o.b; Never seen in... (Vienna), 2004 (1'08; Male trouble (Fear of Fear), 2002 (1"34"); Night must fall, 1999 (1'09"); "*0...+!"(Patrick), 1999 (50"); 5 MINUT
2. Marko Lulic, mi ne prodajemo holivud, 12 MINUT
3. Carola Derting: Byke Trouble, 1998 (5'29"); 5 MINUT
4. Susi Jirkuff: Cry, 2000 (2'20"); 3 MINUTY
5. Alicja Karska i Aleksandra Went, Projektowanie i organizacja przestrzeni, 2004 (fragment 2 MINUTY)
6. Markus Schinwald "Childrens Crusaide", 2004 (2'40")
7. Constanze Ruhm, "Nana/ Subrutine" 2004; (30') (fragment 3 MINUTY)
8. John Miller / Richard Hoeck "Something for everyone" (fragment 3 MINUTY)
9. Jacek Malinowski, Halfawomen 2, 2005 (fragment 3 MINUTY)